sobota, 11 lipca 2015

Rozdział 1

 Gdy Olivia spała, obudził ją dźwięk SMS'a od Veronici, w którym było napisane:"Liv ! Gdzie jesteś ?! Czekam na ciebie od 15 minut !" Po czym Olivia powiedziała: "Jejku ! Zapomniałam, że byłam z nią dzisiaj umówiona .." - od razu się szybko ubrała i ogarnęła.
-Jason, ja wychodzę, idę na miasto z Roni.
-Nie zjesz śniadania ? - spytał Jason
-Nie, jestem z lekka spóźniona, zjem na mieście - po czym założyła błękitną bluzę, nałożyła torebkę i wybiegła na autobus. Gdy dotarła na miejsce, zauważyła zdenerwowaną Veronicę i podbiegła do niej.
-Liv! No w końcu ! Ile można czekać.. 
-Bardzo Cię przepraszam, miałam ciężką noc, ciągle myślałam co się dzieje z moim tatą. Ja go w ogóle nie pamiętam. Mama nie chce mi powiedzieć ani słowa na jego temat. Nie mam pojęcia dlaczego.. Ale .. skoro nie chce mi nic o nim powiedzieć, to .. ja myślę, że on nie był całkiem dobrym człowiekiem.
-Eh.. przepraszam Cię, że się tak zdenerwowałam... A co do Twojego taty.. myślę, że jak przyjdzie odpowiedni moment, Twoja mama Ci o nim powie, pewnie się jeszcze boi Ci o wszystkim powiedzieć. - po czym przytuliła Olivię.
-Dziękuję Ci.. Ty zawsze wiesz jak mnie pocieszyć .. - powiedziała uśmiechając się.
-To co .. Idziemy do kina ?
-Do kina ? A nie miałyśmy iść do Centrum Handlowego na zakupy ?
-No niby tak ... ale jak szłam to zauważyłam plakat filmu "50 Twarzy Greya" i zauważyłam także, że .. leci za pół godziny .. MUSIAŁAM kupić bilety ! Zawsze chciałyśmy go przecież zobaczyć .. Mamy 10 minut zanim się rozpocznie, więc lepiej się pośpieszmy.
-Jejku .. no nie wierzę ! Jak ja Cię kocham !! - powiedziała szczerze uśmiechając się
-Musimy się pośpieszyć ! Bo nie zdążymy.. Zarezerwowałam nam oczywiście najlepsze miejsca ! Więc nie ma co tracić, pośpieszmy się ! - po czym szybko pobiegły do kina. Po półtorej godzinie skończył się film,więc postanowiły, że pójdą do Centrum Handlowego, gdy stamtąd wyszły, było już ciemno, była dwudziesta druga godzina. Z racji tego, że wcześniej miały zaplanowane, że Veronica zostaje na noc u Olivii, po zakupach wracały od razu do domu brunetki. Jak tak spacerkiem szły, zaczepiła ich grupka młodych pijanych ludzi.
-Ej, małe, co tak uciekacie ? - dziewczyny próbowały nie zwracać na nich uwagi i iść przed siebie, ale niestety, jeden facet nie dawał im spokoju i ciągle im tarasował drogę.
-I tak nie będziecie mogły się mnie oprzeć. Już to wiem, jak chcecie to możecie mnie zaprosić do siebie a ja zapoznam was z Wacusiem, hm? - Olivia
spoliczkowała tego faceta, a z racji tego, że był nieźle pijany przewrócił się, a dziewczyny wykorzystały okazję i szybko uciekły. Gdy wróciły do domu, Jason zaniepokojony czekał na nie w kuchni siedząc na krześle ..
-Gdzie wyście były tyle czasu ?!
-Eh ... przepraszam Cię, byłyśmy w kinie i jeszcze na zakupach - wypowiadała się dziewiętnastoletnia brunetka bratu.
-A do tego jakaś grupka ludzi nas zaczepiła, pijani byli oczywiście .. - dodała Veronica.
-Jeszcze tam są ? Porozmawiam sobie z nimi .. - Spytał Jason
-Nie wiem ! Ale nie waż się tam iść ! Ja znam to twoje "rozmawianie"! - krzyknęła Olivia.
- Zaczepiali was, a teraz ich bronisz ?! Ja to robię dla waszego dobra ..
-Nie bronie ich, tylko troszczę się o Ciebie, nie idź tam, to dla twojego dobra, braciszku -powiedziała, po czym wtuliła się w Jasona.
-Ooo .. jakie to słodkie .. Tylko, że ja .. no ten ... muszę iść do toalety - zaśmiała się Veronica po czym poszła do toalety.
-Okey, poczekam .. - Jak Veronica poszła to Olivia zadała Jason'owi bardzo znaczące dla niej pytanie.
-Jason ? Nie jestem pewna czy odpowiesz mi na pewne ważne pytanie, myślę, że coś wiesz na ten temat ?
-Może tak najpierw byś mi zadała to pytanie, hm ? - puścił oczko do Olivii 
-A, no tak ... więc .. czy .. wiesz coś na temat naszego taty ? - zapytała z niepewnością Olivia.
-Tak myślałem, tak, wiem coś na ten temat, ale niestety, nie jesteś jeszcze gotowa na te wiadomości, w swoim czasie się dowiesz, to jeszcze za dużo dla Ciebie.. Przepraszam, siostrzyczko, no ale.. jak mówiłem, jeszcze nie jesteś na to gotowa. - powiedział Jason po czym pocałował Olivię w czoło i ją przytulił.
-Tak myślałam, no ... trudno, a mamy w ogóle kontakt z nim ?
-Sis, nie mogę ci nic powiedzieć, zrozum. 
-Eh ... No dobra - powiedziała ze łzami w oczach
-Ej, ale nie płacz, wszystko się ułoży. - powiedział po czym ponownie przytulił Olivię.
-Liv, idziemy już do twojego pokoju ? - spytała Veronica, jak wróciła z toalety.
-Em .. tak jasne, już idę. - Po czym poszły obie do pokoju Olivii. Gdy już  weszły do pokoju, usiadły na wielkie łóżko Olivii.
-Twoje łóżko jest takie wygodne, miękkie .. haha - zaśmiała się Veronica
-No a jak haha 
-Liv ? Mogłabym wiedzieć o czym rozmawialiście, bo jak wyszłam z toalety to widziałam, że płakałaś ? Przepraszam, że tak o to pytam, bo to nie powinno mnie interesować ..
-Eh .. Pytałam się go .. o mojego tatę 
-Tak ? Widzę, że Ci bardzo na tym zależy.
-Oj bardzo mi zależy, bo to .. mój ojciec, więc baardzo mi zależy.
-A on ci co odpowiedział?
-To co mama, że nie jestem jeszcze na to gotowa i tym podobne.
-Ale on wie co się dzieję z waszym ojcem ?
-Tak tak, wie ...
-Dla twojego dobra nie myślmy o tym. Ej ? a gdzie twoja mama ?
-No .. ok. A moja mama, mówiła , że wróci o plus minus o dwudziestej trzeciej.
-Spoczko... 
-Poczekaj chwilę .. chyba właśnie wróciła... -Chciała już pociągać za klamkę, ale usłyszała jak Isabell z Jason'em rozmawiali, więc postanowiła podsłuchać .. A słyszała to ..:
"-Mam pocztę, znowu nam te listy wysyła.. Pamiętaj, jeśli kiedykolwiek przyjdą od niego listy, żeby Olivia ich nie zobaczyła. Wiesz, gdzie je chować, prawda ?
-Tak mamo, wiem, postaram się, żeby ich nie zobaczyła."...


                                                                       ~*~

No .. i jest ten pierwszy rozdział :) Fajnie mieć taką naprawdę długą przerwę i zacząć wszystko od początku. Rozdział długi nie jest. Ale postaram się dłuższe pisać ;) Chcę z całego serca podziękować mojej kuzynce Julii, to dzięki niej się wzięłam za pisanie tego bloga, to ona mi we wszystkim pomogła, a pro po bloga ... Ona sama pisze fantastycznego bloga, jest to blog o R5, więc odsyłam was do niej bo pisze naprawdę świetne rozdziały! <3
To jej blog ---> http://r5-my-love-story.blogspot.com/
Komentujcie !
Dołączcie do obserwatorów ! (Do mnie też możecie dołączyć oczywiście, heh♥) Zmieniając temat..
Kochani.. jest taka sprawa, więc.. jutro jadę na kolonię, wracam dwudziestego szóstego lipca. Więc nie wiem kiedy będzie następny rozdział, ale .. jak tylko będę miała wolny czas to od razu się zabieram za pisanie :**
A co do tego rozdziału .. Jak myślicie, co to były za listy ?
Kto je wysłał ?
Jeśli macie oczywiście ochotę, komentujcie, dołączajcie do obserwatorów, to mnie motywuje do dalszego działania ;*
Trzymajcie się <3
~Liv




5 komentarzy:

  1. A więc.
    Po pierwsze. Dziękuję za reklamę (tak to ja jestem tą kuzynką xd haha)
    Po drugie... Nie ma za co kochana. Ja co tylko pomogłem z prologiem, a Rozdział 1 napisałaś sama. Jestem z ciebie naprawdę dumna, bo porównując posty z bloga o Violetcie i z tego, poprawiłas się w pisaniu. Nie jest to perfekcja, no ale jest lepiej <3
    Po trzecie... Postać Jasona bardzo mi się spodobała. Taki Perfect Brother. (jak u mnie Sebastian) BTW, chciałabym mieć takiego starszego brata... Ja Wgl chciałabym mieć starszego brata ;(
    Po czwarte... Veronica. Spoko przyjaciółka. Jak mi wypaliłas że odpiszesz wyjście na 50 Shades Of Grey, sobie pomyślałam... "Oh nie" Ale tak tragicznie to nie wyglądało.
    Po piąte... Proszę cię Liv popracuj nad powtórzeniami w tekście (wcale nie pojawiło mi się w proponowanych "popracuj nad oceanem/morzem/tym) W oczy rzuciło mi się to "poszły/wyszły" itp
    Po szóste... Akcja z tymi pijanym gośćmi. Myślałam, że zaraz zza rogu wyskoczy Ross i ich powoli na ziemię swoim prawym sierpowym, ale posłuchałaś się mnie. Xd
    Po siódme.. Nie mogę się doczekać Rossa w tym opowiadaniu. Coś czuję że będzie bosko.
    Okey
    Więc to chyba tyle ode mnie pod tym Rozdziałem. Naprawdę jestem nim mile zaskoczona.
    Czekam oczywiście na następny <3
    ~Tajemnicza Dziewczyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale "krótki" komentarz.. HAHA :D
    I wielkie dzięki za uwagę, postaram się już nie powtarzać się. Rossa nie wiem kiedy dodam, nie chcę go za szybko dodawać (wg twoich rad xD)
    Bardzo dziękuję kochana za świetny komentarz ♥♥ Wciągnęłam się bardzo w ten blog (wiem, że to dopiero początki..) Gdyby nie to, że przyjechałam wczoraj "wiesz dokąd" to by raczej teraz tego bloga nie było ;*
    Jeszcze raz Ci baardzo dziękuję za to wszystko <3
    ~Liv

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział ♥ jest tylko 1 rozdział ale i tak już kocham twój blog ♥♥ Świetnie piszesz no nie dziwie się jak masz taką super kuzynkę ( Tajemniczą Dziewczynę - Julkę ) Już taka nadziej że Ross przegoni tych gości ale niestety go jeszcze nie ma ale czuje że będzie jakieś BUMM I się pojawi nwm dlaczego tam mi się wydaje ♥ ♥ Czekam na nexta pozdrawiam cieplutko
    ~ Madzia ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje <3 i tak jak wspomniałam, z rozdziałami będzie trochę opoźnienia, ponieważ jestem na kolonii... No no .. Julka to mój "MISZCZUNIO", od niej sie wszystkiego nauczyłam itp, wszystko zawdzięczam właśnie jej <3 Jak Julka mi powiedziała tez o tej scenie, ze myślała ze Ross wyskoczy to potem pomyslałam, ze jednak mogłam tą scenę napisać.. Tylko ze problem był w tym, ze mi to w ogóle do głowy nie przyszło.. Hah xD Rownież pozdrawiam :*

      Usuń
  4. Super czekam na next ♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń